Biznes i marketing internetowy – nauka podstaw i zagadnień zaawansowanych

Autor wpisu: dnia 15 marca 2011 w kategorii E-biznes | 7 komentarzy

Po nauce tworzenia stron w mojej drodze w biznesie internetowym przyszedł czas na zdobywanie wiedzy z zakresu szeroko pojętego ebiznesu oraz emarketingu. Właściwie zainteresowałem się tym, bo w empiku obok pozycji dotyczących tworzenia stron były różne z zakresu zarabiania w Internecie. Nie chcę Cie zanudzać każdą publikacją w osobnych wpisach. Stwierdziłem, że lepiej ogarnę te bardziej znaczące w jednej notce. Z tego też względu ten tekst będzie dłuższy 😉 Tak się zastanawiam czy pisać o wszystkich materiałach z jakich korzystałem i  z jakich się kształciłem, bo w późniejszym okresie dosyć sporo tego było tego z różnego typu serwisów tematycznych, kursów, szkoleń.  Poza tym nie pamiętam wszystkich miejsc, z których czerpałem wiedzę. Hmm… pomyślę nad tym, bo nie chcę Ci przynudzać.

Książki, które chce Ci pokrótce przedstawić czytałem mniej więcej od lipca do grudnia 2008 roku. Właściwie to samym czytaniem i zdobywaniem wiedzy zajmowałem się latem (lipiec-sierpień). We wrześniu zacząłem już coś działać. Przynajmniej próbowałem, ale o tym później.

Chcę zaznaczyć, że co bardziej wartościowe i ważne według mnie informacje w danych książkach zaznaczałem ołówkiem. Dokładnej kolejności zakupów publikacji nie podam, ale z dużym przybliżeniem.

Czas na e-biznes

To była chyba pierwsza publikacja jaką zakupiłem o ebiznesie: Czas na e-biznes Piotrka Majewskiego. A oto jej recenzja:

Jak sama nazwa e-booka sugeruje, w pozycji tej przedstawione zostały zagadnienia związane z e-biznesem – alternatywą tradycyjnego biznesu. Autor publikacji wskazuje na istotne aspekty w tworzeniu biznesu internetowego. Pokazuje, jak sprawić, aby strona internetowa zaczęła zarabiać, jak skutecznie prowadzić e-marketing, a także jak optymalnie zarządzać swoim e-biznesem.

Co tu dużo mówić… Pozycja ta stanowi kompedium wiedzy na temat e-biznesu. Jest to chyba jedyna polska publikacja, która zawiera tak ogromną dawkę bardzo wartościowych informacji o biznesie w sieci. Książka jest wręcz naszpikowana cenną wiedzą.

E-book ten jest rezultatem ponad pięcioletniej działalności autora w zakresie e-biznesu. Przedstawia w niej swoje przemyślenia, sprawdzone metody tworzenia i zarządzania swoim biznesem sieciowym. „CzasNaE-Biznes” zawiera chyba wszystkie najważniejsze zagadnienia związane z e-biznesem. Całość opisał na podstawie swoich błędów i doświadczenia. Wybrał najskuteczniejsze techniki zarabiania, e-marketingu, przyciągania klientów. Wszystko można się dowiedzieć z tej pozycji.

Jest to pierwsza, a zarazem jedna z najlepszych publikacji o e-biznesie, jakie nabyłem. Uważam, że książkę tą należy czytać stopniowo, ponieważ nie można raczej spamiętać od razu ogromu wiedzy, jaka się w niej kryje. Sama objętość książki wskazuje na to, że z pewnością jest tam sporo informacji. Moim zdaniem, ta wiedza jest dodatkowo ciasno upchnięta. Każda strona jest warta przeczytania, ponieważ z każdej stronicy można wyciągnąć dużo przydatnych wskazówek. Sądzę, że nabycie tej książki jest jednym z najważniejszych kroków, jakie należy wykonać, aby stworzyć dochodowy biznes w Internecie.

Jeśli interesujesz się e-biznesem w obojętnie jakiej postaci, to tego e-booka po prostu musisz mieć. Informacje w nim zawarte są nieocenione i przedstawione profesjonalnie. Wszystko jest jasno zaprezentowane i na temat. Wiedza zawarta w tej pozycji i wdrożona we własny biznes internetowy z pewnością wygeneruje satysfakcjonujące dochody.

Czytam tą recenzję i faktycznie to była pierwsza moja pozycja w tym temacie 😉 Co tu mogę dodać? Faktycznie jest to bardzo dobra książka. Po prostu e-biznes w pigułce. Zdecydowanie warta zakupu. Ja swojego czasu kupiłem ją jako książkę wydaną przez Helion, ale jakiś temu została ona wydana także w Złotych Myślach. Nie mam wersji ze ZM, ale po spisie treści widzę, że jest to kopia książki z Helionu.

Internetowi Milionerzy

Jedną z kolejnych książek o ebiznesie, którą kupiłem była pozycja Internetowi Milionerzy, czyli jak zdobyć fortunę online. Jej recenzja, którą niegdyś napisałem jest następująca:

W tej pozycji przedstawione jest zagadnienie e-biznesu. Scott Fox prezentuje biznes internetowy od podstaw. Publikacja ta jest o tyle ciekawa, że zawiera nie tylko porady, które można wdrożyć we własny e-biznes, ale także pomaga w jego początkowej fazie – stworzeniu go.

Książka ta różni się od publikacji o podobnej tematyce tym, że nie skupia się na metodach i technikach, jakie można stosować w swoich e-biznesach. Głównym wątkiem jest pomoc czytelnikowi w stworzeniu swojego biznesu internetowego od podstaw. Myślę, że to jest strzał w dziesiątkę! To jest właśnie moc i unikalność tej książki. Wiele osób nie wie jak się zabrać do biznesu w Internecie, a ta pozycja ułatwia w wyborach początkowych i start e-biznesu.

Scott Fox podchodzi do sprawy fachowo. Po kolei porusza zagadnienia związane z tworzeniem własnego, dochodowego biznesu internetowego. Czytelnik dowie się między innymi jaki temat na e-biznes byłby dla niego odpowiedni, jaka jest jego grupa docelowa, na co zwracać uwagę przy tworzeniu serwisu oraz jak go tworzyć, a także jak testować swój e-biznes.

To jest właśnie sedno tej książki. Autor pomaga poznać siebie i dostosować do siebie rodzaj e-biznesu, a także zbadać e-biznes i czynniki, które wpływają na jego sukces. Każde głębsze myśli i wskazówki są wyróżnione w książce i trudno ich nie zauważyć.

Przy omawianych zagadnieniach, od których wyboru zależy powodzenie naszego biznesu w Internecie, autor stawia czytelnikowi listę pytań. W taki sposób naprowadza odbiorcę na właściwe wybory. Odpowiadając rzetelnie i szczerze na pytania tworzymy coraz dokładniejszy zarys i plan własnego e-biznesu. Pytań jest ogromna ilość i w różnych wątpliwych sytuacjach pomagają w wybraniu odpowiedniej decyzji. Dlatego nie powinno się czytać tylko tej książki, ale również badać siebie i swój biznes – odpowiadając na pytania i wyciągając wnioski (najlepiej mieć do tego celu jakiś osobny zeszyt, czy notatnik).

Ponadto czytelnik może się dowiedzieć jak zwykli ludzie osiągnęli sukces w Internecie (tytułowi „Internetowi Milionerzy”), a ich serwisy są rozpoznawane na całym świecie. Są to bardzo ciekawe historie jak można zarabiać na własnym hobby, jak zarabiać na tym co się lubi. Jest to inspirujące, widząc, że można zarabiać na pozornie zwykłych lub wydawać by się mogło nieopłacalnych rzeczach. Scott Fox przeprowadza także krótkie wywiady z osobami, które osiągnęły sukces.

Książkę czyta się przyjemnie. Jest świetnie zorganizowana. Wszystkie elementy publikacji są przejrzyście sformatowane, a i język autora jest bardzo przystępny. Nie ma żadnych problemów z przekazem wiedzy czytelnikowi.

Myślę, że ta pozycja idealnie nadaje się dla osób niezdecydowanych i nie mających nawet pomysłu na e-biznes. Autor prowadzi czytelnika krok po kroku. Po ukończeniu tej publikacji czytelnik powinien mieć w swoim notatniku przepis na własny e-biznes. Zakładając oczywiście, że odpowiadał szczerze na pytania i je zapisywał. Zdecydowanie polecam. Książka ta może przyczynić się do powstania niejednego dochodowego biznesu internetowego.

Książka całkiem fajna. Obrazuje jednak rynek amerykański. Jednak mimo wszystko warta uwagi z tego względu, że robiąc ćwiczenia i polecenia po kolei z książki można stworzyć projekt własnego ebiznesu. Pod warunkiem, że się przyłożymy do tych zadań. Ja nie robiłem ich 😉 Nie chciało mi się. Ale uważam, że mogą całkiem nieźle naprowadzić na to czym można by się zająć w Sieci.

Jak zarabiać w Internecie

Następna publikacja: Jak zarabiać w Internecie. Oto jej recenzja:

Praktycznie każdy kto ma dostęp do Internetu może zaistnieć w Sieci. Każdy może założyć własnego bloga czy jakąkolwiek stronę internetową. Niewiele z tych osób zdaje sobie sprawę, że przy odpowiednich środkach, wiedzy i zaangażowaniu można sprawić, że strona WWW zacznie zarabiać. W jaki sposób można zarabiać na własnej stronie internetowej przedstawia Paweł Grzesiak w książce „Jak zarabiać w Internecie. Poradnik dla przedsiębiorczych webmasterów”.

Książka podzielona została na trzy części, w których opisano kolejno metody zarabiania na własnej stronie internetowej, jak przygotować stronę, aby generowała większy dochód oraz trzecia część techniczna – wdrożenia najskuteczniejszych metod zarobkowania.

W części pierwszej publikacji przedstawiono metody zarabiania na stronie takie jak sprzedaż reklam, reklamy kontekstowe, płatny dostęp do serwisu czy też programy partnerskie. Autor w przystępny sposób opisuje metody, ich przydatność, zastosowanie, wady i zalety. Są to wartościowe informacje, które pozwalają na zorientowanie się w możliwościach zarabiania i wybrania najlepszych dla swojej witryny.

Uważam, że jest to bardzo przydatna wiedza. Odbiorca na podstawie analiz i dogłębnego prześledzenia możliwości może wybrać odpowiednią metodę zarobkowania.

Kolejna część książki opisuje w jaki sposób tworzyć strony WWW, aby były bardziej dochodowe. Czytelnik dowie się jak tworzyć i udoskonalać strony internetowe, aby były funkcjonalne, użyteczne oraz przystępne i atrakcyjne dla użytkownika, a także przyjazne wyszukiwarkom (odpowiednio zoptymalizowane pod kątem wyszukiwarek).

Myślę, że porady zawarte w drugiej części książki pomogą w wypromowaniu własnej strony w wyszukiwarkach. Dodatkowo czytelnik pozna jak tworzyć stronę z unikalną treścią oraz układem przyjaznym dla użytkownika.

Ostatnia część publikacji omawia jak w praktyce wdrożyć systemy pozwalające zarabiać na stronie internetowej. Wybrane zostały najlepsze z opisanych metod. Czytelnik dowie się krok po kroku jak instalować niezbędne oprogramowanie, jak przejść proces rejestracji i jak odpowiednio skonfigurować narzędzie.

Trzecia część książki jest przydatnym poradnikiem dla osób, które w kwestii technicznej niewiele umieją i mogą mieć problemy z wdrożeniem systemów.

Całość publikacji prezentuje się na przyzwoitym poziomie. Każdy przedsiębiorczy webmaster powinien znaleźć dużo ciekawych informacji. Książka jest pisana zrozumiałym językiem. Przyjemnie się ją czyta. Dodatkowo jest wzbogacona o ilustracje, które świetnie ją uzupełniają. Zrzuty ekranu dobrze ilustrują treść zawartą w książce. Dzięki nim łatwiej się ją studiuje.

Uważam książkę Pawła Grzesiaka za bardzo dobrą. Ukazuje ona możliwości zarobków w sposób precyzyjny z dokładną ich analizą. Jeśli masz swoją stronę WWW i chciałbyś na niej zarobić, ale nie wiesz jak, to ta pozycja może okazać się świetnym wyborem.

Generalnie jest to dobra pozycja. Co ważne z nowości opisane są w niej metody zarabiania na stronie wraz z miejscami, gdzie należy zacząć i przykładami. Dodatkowo porusza techniczne aspekty jak uruchomić dane usługi, co też jest plusem. Choć wydaje mi się, że jest ona już troszkę przestarzała. Jest już na rynku więcej różnego typu możliwości zarabiania na własnej witrynie.

Truskawkowy milioner

Moja pierwsza pozycja z wydawnictwa Złote Myśli – Truskawkowy milioner. Co ciekawe zakupiłem ją na Allegro 😉 Jej recenzja jest następująca:

Wątkiem przewodnim e-booka „Truskawkowy milioner” jest dążenie do bogactwa, niezależności finansowej. Autor w niniejszej publikacji opowiada o swojej drodze do pierwszego miliona. Osiągnął go w wieku 26 lat, dzięki swojemu e-biznesowi i pasywnemu dochodowi.

Historia głównego bohatera publikacji jest poruszająca i zarazem wciągająca. Już jako mały chłopiec obrał sobie za cel bycie bogatym. Od tego momentu rozpoczyna się opowieść, która przedstawia wszystkie kroki jakie w tym celu zrobił bohater, a także wszystkie jego porażki i sukcesy.

Pozycja ta pokazuje, że nawet z najgorszej sytuacji można wyjść zwycięską ręką. Dzięki determinacji, motywacji i działaniu można osiągnąć sukces. Książka ta jest bardzo inspirująca i daje dużo do myślenia. Jej zawartość i przykłady dostosowane są do polskich realiów. Dodatkowo styl pisania autora jest wysoce przyjemny w czytaniu.

Podczas czytania e-booka można wręcz zapomnieć się. Połączenie treści wraz z jej przyjaznym przekazem sprawiło, że nie chciało mi się jej przestawać czytać. Nigdy nie czytałem książki o zarabianiu, którą czyta się tak miło. Po jej przeczytaniu nachodziły mnie pozytywne wizje. Pozycja ta motywuje i inspiruje do działania.

„Truskawkowego milionera” poleciłbym szerokiemu gronu odbiorców. Osoby interesujące się nie tylko e-biznesem, ale również i osoby z innymi zainteresowaniami znajdą w tym e-booku coś dla siebie. Książka jest naprawdę bardzo przyjazna i godna posiadania w swojej domowej biblioteczce.

Co na daną chwilę mogę powiedzieć o tej książce? Jak dla mnie to jest opowieść, która motywuje i powoduje hura-optymizm. Drugi raz bym nie zakupił tej książki. Jest to jedyna książka motywująca (wówczas nie wiedziałem, że taka jest), którą przeczytałem. A mam sporo takich książek kupionych. Leżą i w sumie nie wiem po co je kupiłem – nie przeczytałem ich i chyba nie przeczytam, bo szkoda mi czasu (wolę działać niż pozytywnie się nakręcać bez żadnych efektów).

Programy partnerskie

Kolejna książka była zakupiona już za pośrednictwem wydawnictwa Złote Myśli. Była nią publikacja Programy partnerskie w praktyce. Chcę jeszcze nadmienić, że wszelkie ebooki kupowałem w formie drukowanej – lepiej mi się tak czyta. Recenzja ebooka jest następująca:

Programy partnerskie są jedną z form zarabiania w Internecie. Poradnik Tomasza Urbana wskazuje praktyczne porady, jak skutecznie z nich korzystać. Książka zawiera informacje dotyczące tego, jak korzystać z własnych pomysłów, z czego czerpać inspiracje, jak tworzyć zarabiające serwisy, a także jak wykorzystywać narzędzie, jakim jest marketing. To wszystko wpływa na skuteczność w zarabianiu na programach partnerskich.

Autor publikacji na swoim przykładzie pokazuje jak działa w e-biznesie, a konkretnie w programach partnerskich. Do tematu podchodzi często psychologicznie. Tomasz Urban trafnie stara się zmienić nastawienie czytelnika (który chce zarabiać na programach partnerskich) do tworzenia biznesu, zachęca do działania, radzi, jak organizować czas. Pisze jak radzi sobie z problemami, jak się motywować, skąd czerpać siły.

Książka prezentuje dużą ilość przykładów pomysłów na e-biznes oraz na przykucie uwagi internauty. Zaskakujące jest, iż autor często inspiruje się otaczającym światem i naświetla jak korzystać z rzeczy codziennych, oczywistych, jak kreatywnie stworzyć z nich wartościową część swojego biznesu, pomocną w zarabianiu w internecie. Byłem zdziwiony czytając, że z czegoś pospolitego można stworzyć coś naprawdę cennego.

Z pomocą tego e-booka uświadomiłem sobie, co należy robić by osiągnąć sukces nie tylko w programach partnerskich, ale w ogóle w swojej działalności w necie. Często ludzie mają dużo pomysłów, a mimo to są skazani na porażkę. Dzięki tej publikacji można się dowiedzieć jak realizować owe pomysły, co zrobić, żeby zaistniały. Samo wymyślanie nie przyniesie oczekiwanych rezultatów, gdyż większość później przeciętny człowiek zapomni. Przykłady autentycznych osób obrazują czytelnikowi jak wyjść z danej sytuacji. Co więcej, książka przedstawia proste działania codzienne, które z pewnością pomogą skutecznie zarabiać na programach partnerskich.

W publikacji Tomasza Urbana zawarto również kilka słów o tworzeniu serwisu. Krótkie zagadnienia jak stworzyć stronę, jak ją wypozycjonować, na pewno są przydatne, zwłaszcza, gdy autor opisuje przykłady, które sam stosuje.

Czytelnik dowie się z tej pozycji, jak wykorzystać zasoby internetu. Pozna jak autor tworzył niektóre swoje, zarabiające strony krok po kroku. Podczas lektury, myślałem sobie: „Czemu mało kto z tego korzysta, skoro to takie proste?” Odpowiedź brzmi: „z niewiedzy”. Dzięki tej książce posiadam już odpowiednią wiedzę i stosuję ją w praktyce.

Dodatkowo zawarte w e-booku „Programy partnerskie w praktyce” porady dotyczące marketingu dopełniają przedmiot lektury. Psychologiczne podejście do tematu użytkownika Internetu, sprawia, że czytelnik dowiaduje się czym może kierować się internauta, czego oczekuje i jak temu zaradzić, jednocześnie budując zaufanie.

Uważam, iż pozycja Tomasza Urbana jest obowiązkową lekturą, każdego kto chce zarabiać na programach partnerskich. Autor wyjawia dużo tajników swojej działalności w Sieci. Książka wzbogacona jest w masę przykładów, które są przejrzyste i zdecydowanie przydatne. Ponadto pisana jest zrozumiałym językiem i przyjemnie się ją czyta.

Książka jest całkiem dobra i z pewnością wyjawia sporo metod zarabiania na programach partnerskich, a także pokazuje jak się zorganizować i jak działać. Z tej książki chyba po raz pierwszy dowiedziałem się czym jest .htaccess. Aha z powyższej recenzji nie pasuje mi, że stosowałem tą wiedzę w praktyce – jakoś mi się nie przypomina, żebym w istotny sposób ją stosował wówczas, choć trochę zapewne tak. No i muszę też wziąć pod uwagę, że recenzję napisałem kilka miesięcy po przeczytaniu książki.

Domeny internetowe

Kolejną książką była pozycja Domeny internetowe. Jej recenzja brzmi:

Domeny internetowe są nieodłączną częścią e-biznesu, a także w dużej mierze szanujących się firm oraz zwykłych ludzi, którzy chcą zaistnieć w sieci. E-book Filipa Lewandowskiego porusza głębiej zagadnienie domen. Główną ideą tej publikacji jest przedstawienie czytelnikowi możliwości zarabiania za pomocą domen. Opisane są również w niej sposoby na odróżnienie wartościowych domen, mających potencjał, od słabych, na których nie da się zarobić. Dodatkowo e-book zawiera informacje prawne dotyczące domen internetowych.

Wzbogacenie mojej biblioteczki o e-booka „Domeny internetowe” uważam za dobre posunięcie. Pozycja ta dosyć konkretnie opisuje jedną z możliwości zarabiania w internecie, a mianowicie zarabianie na domenach. Dużo przykładów i podziałów domen dostarcza czytelnikowi cennych informacji przy wyborze odpowiedniego adresu internetowego, który może generować zyski lub można sprzedać za spore kwoty.

Publikacja ta pozytywnie mnie zaskoczyła. Dzięki niej dowiedziałem się sporo rzeczy na temat domen. Mnogość przedstawionych zastosowań domen w biznesie internetowym sprawiła, iż mam nowe pomysły na zarabianie właśnie za pomocą domen. Część przykładów zawartych w „Domenach internetowych” może wydawać się oczywista, ale e-book ten opisuje, jak skutecznie wykorzystać opcje zarabiania w sieci. Dodatkowo opisane są pokrótce narzędzia, które z pewnością są pomocne w tym biznesie.

Książka jest tak skonstruowana, aby czytelnicy, którzy przedtem nie mieli zbytnio do czynienia z domenami też mogli z niej skorzystać. Część I, stanowiąca niejako wstęp, doskonale wprowadza niezorientowanego odbiorcę w temat tak, aby mógł zrozumieć dalszą część książki.

E-booka „Domeny internetowe” czyta się przyjemnie i jednym tchem. Polecam go osobom zainteresowanym e-biznesem i nowymi, skutecznymi możliwościami zarobku w internecie. Publikację tę skierowałbym do osób niewtajemniczonych w temacie oraz do średniozaawansowanych. Z pewnością jest godna uwagi.

Dosyć dobra książka, choć krótka. Z tego co pamiętam to „wciągnąłem” ją w jeden dzień. Zastanawia mnie tylko jakie pomysły wówczas mi chodziły po głowie odnośnie zarabiania na domenach…

Pozycjonowanie i optymalizacja

Jakoś następną książką była pozycja Pozycjonowanie i optymalizacja stron WWW. I tu już nie mam recenzji 😀 (pewnie masz już dość tych recenzji :P). Mam jeszcze ze dwie recenzje innych książek, ale są one tak mało istotne, że je sobie daruję.

Jeśli chodzi o tą książkę to była ona bardzo dobra. Porusza chyba wszystkie najważniejsze rzezy związane z pozycjonowaniem. Nawet teraz mogę ją polecić.

Hipnotyczny marketing internetowy w praktyce

Następnymi godnymi książkami były Hipnotyczny marketing i Marketing internetowy w praktyce. Są to zdecydowanie bardzo dobre publikacje, dosyć podobne, bo w sumie poruszają to samo zagadnienie. Warto się nimi zainteresować. Jedną z nich przeczytałem w późniejszym czasie, bo zamiast czytać zacząłem już działać.

To tak mniej więcej w początkowej fazie wyglądała moja nauka o ebiznesie. W międzyczasie już coś działałem, ale to w następnym wpisie. Jeśli dotarłeś do tego miejsca drogi Czytelniku przeczytawszy cały wpis to jestem pełen podziwu. Mi by się nie chciało czytać tego całego 😀 Ok, dosyć nauki. Bo to nudne jest. Następny wpis będzie już o czymś innym niż tylko o książkach 😉

7 komentarzy dla“Biznes i marketing internetowy – nauka podstaw i zagadnień zaawansowanych”

  1. Witam!
    Też czytałem niektóre z tych pozycji. Szczególnie polecam książkę Pozycjonowanie i optymalizacja stron www. Jest o wiele lepsza niż wszystkie porady w internecie. Napisana prostym,zrozumiałym dla wszystkich językiem. Niektóre pozycje są mi nie znane i chyba jutro wybiorę się do księgarni.

  2. Robert Wiliński pisze:

    Kurde. Nie wiem jak Piotr to robi, ale tak na prawdę chyba 80-90% osób zaczynających działania w e-biznesie przechodzi właśnie przez jego książkę lub newsletter CNEB.

    Trzeba mieć na prawdę głowę na karku, żeby dotrzeć do tak szerokiego grona odbiorców. Nie ukrywam, że trochę mu zazdroszczę i bardzo chciałbym, aby mój newsletter SEKRETY LISTY ADRESOWEJ stał się podobnym źródłem wiedzy dla początkujących w e-mail marketingu.

    Może masz Paweł jakiś pomysł na dotarcie do tak szerokiej publiki?

    • Paweł Landzberg pisze:

      Jak by nie patrzeć Piotr jako pierwszy w Polsce zaczął szerokiemu gronu osób udostępniać wiedzę zza oceanu. A jak kupowałem jego książkę to na półce w księgarni była jedyną w tym temacie o tak szerokiej liście zagadnień, więc wyboru nie było dużo 😉 A z książki już blisko było do newslettera.

      Jego książka to nawet w bibliotece mojej byłej uczelni była 😉 A w jednym z mailingów chwalił się nawet, że jego publikacja była w lekturze obowiązkowej na jednej z uczelni. Tak że dotarcie ma.

      Co do listy adresowej to musi być jak najlepszej jakości, musi być wypozycjonowana na właściwe frazy oraz dobrze mieć kilka list tematycznych. Wtedy można zbierać jeszcze więcej subskrybentów. No ale Ameryki nie odkryłem. Trzeba zwyczajnie zapracować, aby lista była wartościowa i obszerna.

      • Robert Wiliński pisze:

        Tak też myślałem 🙂 Próbuję różnych metod promocji, których do tej pory nie wykorzystywałem (marketing szemrany :), stopki na forach, adTaily) i żaden z tych kanałów nie zwraca mi poniesionych kosztów, więc szukam dalej.

        Zauważyłem jednak, że najwięcej sprzedaży generują mi po prostu wierni czytelnicy mojego bloga, więc mam kolejny dowód na to, że w e-marketingu nie ma dróg na skróty – tylko „ciężka” harówka daje dobre rezultaty 🙂

        • Paweł Landzberg pisze:

          A fakt z marketingiem trzeba próbować różnych rzeczy. A w AdTaily ostatnio też reklamę wykupiłem i miałem niefart, bo większość czasu kampanii akurat dana strona była padnięta – pech.

          • Robert Wiliński pisze:

            Ale Twoja strona była padnięta, czy strona na której wykupiłeś reklamę?

            Jeśli ten drugi przypadek, to – o ile dobrze pamiętam – przysługuje Ci wtedy zwrot kosztów (tylko nie pamiętam jak się po nie zgłosić). Jeśli była to jakaś sensowna kwota, to warto pogooglać na ten temat.

            U mnie w reklamach adTaily najlepiej sprawdzają się popularne blogi w tematyce e-biznesowej i około e-biznesowej. Kompletną klapą okazało się wykupienie reklamy w dużym portalu e-biznes.pl – 1 dzień na próbę, 4166 wyświetleń, jedno kliknięcie i zero zapisów na listę… komentarz zbędny…

          • Paweł Landzberg pisze:

            Ta strona, na której wykupiłem reklamę była padnięta. Nie była to jakaś duża kwota więc to olałem. A było to popularne forum, więc trochę dziwne, że padła strona.

Zostaw swój komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *