HTML, XHTML i CSS, czyli kontynuacja nauki tworzenia stron

Autor wpisu: dnia 21 lutego 2011 w kategorii Tworzenie stron | 0 komentarzy

Po przerobieniu pierwszej książki o tworzeniu stron internetowych postanowiłem zakupić kolejną. Tym razem była ona grubsza i bardziej patrzyłem na spis treści – bo już wiedziałem mniej więcej czego szukać i co by mnie ciekawiło po lekturze pierwszej książki. Może sobie myślisz, że lepiej byłoby już zacząć coś działać w ebiznesie, jednak na tamten czas jeszcze wcale o tym nie myślałem. Po pierwsze nie miałem żadnego pomysłu, może nawet nie wiedziałem, że są jakieś skuteczne metody zarabiania w sieci (nie pamiętam dokładnie co wówczas mi chodziło po głowie). Wiem natomiast jedno – chciałem pogłębić swoją wiedzę i umiejętności w zakresie tworzenia stron. A kolejna książka dawała mi kolejne przykłady i ćwiczenia do robienia.

HTML, XHTML i CSS – recenzja

Z tego co widzę jakoś na początku lutego 2008 roku zakupiłem drugą książkę o tworzeniu stron. A była nią pozycja HTML, XHTML i CSS – Praktyczne przykłady Włodzimierza Gajdy. Do tej książki także napisałem recenzję w 2008 roku. Brzmiała ona następująco:

Książka Włodzimierza Gajdy przedstawia zagadnienia dotyczące tworzenia stron WWW. Tematami przewodnimi publikacji to HTML, XHTML i kaskadowe arkusze stylów. Wątki te są szeroko opisane i rozwinięte, dzięki czemu czytelnik może dowiedzieć się wiele szczegółowych informacji na ich temat.

Publikacja zawiera chyba wszystkie zagadnienia dotyczące języka XHTML oraz bardzo dużo informacji na temat CSS. Książka ta jest bardzo dobra merytorycznie, informacje opisane są starannie. Czytelnik bez problemu powinien zrozumieć treści w niej zawarte. Wszystko jest zorganizowane w profesjonalny sposób. Zamieszczone listingi z kodami pozwalają na dokładną analizę omawianych etapów nauki. W razie konieczności autor podpiera się ilustracjami, które wzbogacają książkę oraz rozjaśniają różne aspekty.

Włodzimierz Gajda kładzie duży nacisk na pisanie poprawnego kodu XHTML i CSS. Wyjaśnia jak pisać według standardów, aby tworzone strony WWW były wolne od błędów, wyglądały tak, jak tego życzyłby sobie ich twórca oraz, żeby sam kod był przejrzysty i klarowny (łatwiej się wtedy pracuje z takim kodem). Dodatkowo autor pokazuje podstawowe różnice między XHTML-em i HTML-em. Dzięki temu odbiorca wie jak można pisać w jednym języku, a co jest niedozwolone w drugim.

Oprócz przykładów, które są przedstawiane w ramach omawianych zagadnień, publikacja zawiera również zadania treningowe dla czytającego, aby wprawił się i sam spróbował w praktyce. Część zadaniowa książki podzielona jest na dwa rodzaje: ćwiczenia i projekty. Ćwiczenia są krótkie. Umieszczane są w rozdziałach. Ich zadaniem jest wykorzystanie niewielkiego, omawianego aspektu w danym rozdziale.

Z kolei projekty wymagają poświęcenia większej ilości czasu. Projekty są umieszczane po każdej większej partii materiału. Zadania, które są w nich do wykonania dotyczą każdej uprzednio przeczytanej części książki i stanowią doskonałe podsumowanie przeczytanych fragmentów publikacji.

Zarówno ćwiczenia, jak i projekty są opisane w publikacji i podparte są niezbędnymi listingami oraz ilustracjami. Także w razie problemów można zawsze spojrzeć w książkę i sprawdzić dlaczego coś nam nie wyszło. Ewentualnie można skorzystać z gotowych rozwiązań z dołączonej płyty CD.

Wszystkie przykłady, ćwiczenia i projekty zawarte w książce napisane są zgodnie ze standardami. Dlatego studiując tą publikację, czytelnik uczy się tworzyć strony zgodnie z przyjętymi standardami. Dodatkowo autor umieszcza i opisuje przydatne narzędzia, które badają poprawność stron WWW.

Książka Włodzimierza Gajdy jest bardzo dobrą pozycją. Łatwo się przyswaja wiedzę, którą zawiera. A dzięki ćwiczeniom i projektom jest sukcesywnie utrwalana. Gdy czegoś nie wiem z zakresu XHTML czy CSS, to zawsze sięgam po tą publikację. Interesujące mnie zagadnienie zawsze łatwo znaleźć w indeksie, znajdującym się na końcu książki.

Pozycja ta stanowi dla mnie kompendium wiedzy na temat XHTML (w dużej części również CSS). Zapewne jest dużo innych publikacji, które dogłębniej przedstawiają temat, jednak jeszcze nie zdarzyła się sytuacja, w której nie znalazłem tego, czego szukałem w książce Włodzimierza Gajdy. Ponadto przystępny język autora jest kolejnym atutem jego publikacji.

Zdecydowanie mogę polecić tą książkę początkującym i średniozaawansowanym twórcom stron WWW. Z pewnością kupno tej pozycji nie będzie wyrzuceniem pieniędzy w błoto. Zawartość publikacji jest szczegółowa i jednocześnie dobrze wytłumaczona. Dzięki wiedzy w niej zawartej zaprojektujesz każdą stronę internetową, jaką chcesz.

Co tu dużo pisać… W mojej opinii ta książka jest naprawdę bardzo dobra. Gdybym wiedział, że jest taka dobra to poprzednią pozycję o tworzeniu stron bym pominął. Zawiera wszystko to co poprzednia pozycja i wiele więcej. Dodatkowo uczy tworzenia stron zgodnie z przyjętymi standardami W3C, a także tworzenia kodu semantycznego – czyli stosowania znaczników zgodnie z ich przeznaczeniem. Co więcej… mogę powiedzieć, że nadal czasami sięgam po tą pozycje, aby coś sprawdzić lub przypomnieć sobie. A jest to niezwykle łatwe, ze względu na indeks haseł na końcu książki.

Projekty i ćwiczenia z książki o tworzeniu stron WWW

Oczywiście studiując książkę HTML, XHTML i CSS także robiłem polecenia z tejże publikacji. Utrwaliła ona moją wiedzę o tworzeniu stron oraz pogłębiła ją – sporo też się dowiedziałem o CSS. Aha.. chyba w tej książce wcale nie była poruszana kwestia JavaScriptu. Kilka projektów z tej książki wykorzystałem i zrobiłem szablony stron – takie bardzo proste, ale jednocześnie przydatne. Nie zapisywałem każdego przykładu – pewnie zapisałem tylko te, które moim zdaniem były bardziej przydatne i o których mógłbym zapomnieć. Moje wypociny z tejże książki wyglądały następująco:

Jak widzisz postęp już był. Chociażby z tego względu, że wszystkie powyższe strony walidują się (nie mają błędów). Ponadto nic praktycznie nie musiałem zmieniać (oprócz dodania nofollow), aby opublikować te strony – nazwy plików były już bez polskich znaków i bez spacji. Do powyższych stron używałem edytora WebSite PRO. Nie polecam go jednak, i po jakimś czasie z niego zrezygnowałem. Powód – dosyć często przy większej ilości stron zaczynał strasznie mulić, aż był „pokaz slajdów” (trzeba było wówczas wyłączyć aplikację).

Tak że jak widzisz nadal w wolnym czasie uczyłem się po prostu tworzenia stron – ćwiczyłem najzwyklej.

Zostaw swój komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *